sobota, 15 lutego 2014

11. Nothing More

Jeśli nie poinformujesz nas o nowej nazwie na tt, zostaniesz usunięty z listy informowanych. 

*Alyssa*

Chelsea stale paplała, kiedy jechałyśmy do sklepu z sukienkami. Obiecałam sobie, że chciałabym uciec od wszystkich moich problemów i po raz pierwszy od dłuższego czasu być nastolatką. Bycie nastolatką wiązało się z wielkim podekscytowaniem na bal oraz przymierzaniem sukienek przez godzinę. Miałam schowane 200 dolarów w portfelu i byłam gotowa aby iść.
Weszłyśmy do sklepu z sukienkami, a Chelsea wyciągnęła szyję, szukając czegoś. Uniosłam brwi, kiedy zapiszczała, machając przez sklep.
-Proszę, nie bądź zła. – powiedziała, chwytając moje ramię. – Ale tak jakby zaprosiłam Justina. Chciałabym poznać jego opinię, zanim kupię sukienkę.
Westchnęłam. – Oczywiście, że tak. – mruknęłam.
-Hey, Justin! – Chelsea pocałowała jego policzek. Próbowałam jak najlepiej, by nie zwymiotować. – Znasz Alysse, prawda?
Justin przytaknął grzecznie. – Alyssa.
-Justin. – przełknęłam. – Chłopaki stają się coraz bardziej poważni, huh? – rzuciłam krótkie spojrzenie na Justina, kiedy Chelsea patrzyła w drugą stronę.
-No cóż, to nic oficjalnego. – Chelsea zachichotała. Justin tylko uśmiechnął się mocno, wyglądając na zakłopotanego.
-Bierzmy się za to powoli. – Justin wywnioskował.
-Hmm, jestem pewna. Wyglądasz na typ biorący się za wszystko powoli. – powiedziałam sarkastycznie, ignorując spojrzenie Chelsea. – Dobrze, przyszłam tutaj aby znaleźć sukienkę, więc zaczynajmy.
Justin usiadł na parapecie, kiedy Chelsea i ja szukałyśmy sukienek. Chwyciłam pęk kilku różnych z wieszaków i zawlekłam je do przymierzalni. Słyszałam jak Justin wychwala każdą sukienkę, którą Chelsea prezentowała przed nim. Oburzyło mnie to jak on ją wykorzystuje, a jeszcze bardziej oburzyło mnie to, że siedziałam z tyłu, pozwalając na to.
-W porządku, Alyssa. Wybrałam moją sukienkę i chcę jeszcze zobaczyć jedną z twoich. Wychodź.
Westchnęłam, wychodząc w bieżącej sukni, którą miałam. – Wyglądam jak bałwan.
Chelsea zaśmiała się. – To jest…słodkie?
Zaśmiałam się, przewracając oczami. Kąciki ust Justina uniosły się, kiedy obczajał mnie. Szybko obróciłam się. – Jeszcze mam tonę do przymierzenia.
Telefon Chelsea zaczął dzwonić. – Idź przymierzyć kolejną. Zaraz wrócę.
Skończyłam zakładać kolejną suknię, która składała się z skomplikowanych pasków i zamków błyskawicznych, kiedy przyszła Chelsea ciężko stąpając.
-Coś nie tak? – zapytał Justin.
-To był mój tata. Coś mu wypadło i muszę się zaopiekować moim młodszym bratem. – Chelsea westchnęła. – A przywiozłam Cię tutaj, Alyssa.
Również westchnęłam. – Mam jeszcze kilka sukienek do przymierzenia.
-Ja mogę Cię odwieźć do domu. – wtrącił Justin. Chelsea i ja równocześnie spojrzałyśmy na niego. – Mam na myśli, bal jest za dwa tygodnie. A my nie przejechaliśmy całej drogi po nic.
-W porządku, Justin. Nie chcę Ci zawracać głowy. – warknęłam.
-To żaden kłopot. – wzruszył Justin, uśmiechając się uśmiechem, który znałam za dobrze. Uśmiech ten roztapiał serce każdego oraz przekonywał go do zrobienia rzeczy po jego myśli. – To będzie dobry sposób na poznanie się oraz sprawienie, że między nami będzie mniej niezręcznie.
-On ma rację, Lyss. – zwróciła uwagę Chelsea.
-Zgoda. – westchnęłam, wchodząc z powrotem do przymierzalni.
Chelsea powiedziała bye, zostawiając nas samych na tyłach sklepu. Zszarpnełam sukienkę z mojego ciała, podchodząc do następnej.
-Ty i Chelsea jesteście ze sobą naprawdę blisko. – powiedział Justin niezręcznie. – To słodkie.
-Hmm. – mruknęłam.
-Masz parę na bal?
Westchnęłam. – Yup.
-Wiesz, próbowałem być miły. Mogłabyś zacząć ze mną współpracować.
-Jestem pewna Justin, że powiedziałam Ci, żebyś zostawił mnie w spokoju 72 godziny temu i 24 godziny przed tym. – warknęłam. – Więc wsadź to sobie gdzieś.
Justin westchnął. – Dobrze.
Wyszłam z kabiny, a Justin siedział z zamkniętymi oczami, odchylając głowę do okna za nim. Spojrzałam w lustro, aby ocenić sukienkę. Pobiegłam dłonią po tkaninie, aby zobaczyć Justina patrzącego się na mnie na wskroś lustra.
-Co? – warknęłam.
-N-Nic. – potrząsnął swoją głową.
Uśmiechnęłam się ironicznie. – Podoba Ci się to, co widzisz, Bieber?
Justin zaśmiał się. – Chciałabyś, Lopez.
Wywróciłam oczami. – Po prostu chodź tutaj i zapnij mnie.
Justin zeskoczył z parapetu i podszedł do mnie. Czułam jego ciepły oddech na moim karku, kiedy jedną dłonią odgarniał włosy z mojej szyi, a drugą zapinał zamek.
-Przez pewien czas nie byłem tak blisko ciebie. – wyszeptał, opierając czoło z boku mojej szyi.
Opierałam się pragnieniu, aby odwrócić się i zedrzeć z nas nasze ubrania właśnie tutaj. Musiałam przyznać, że też za tym tęskniłam. – Mam chłopaka, Justin. – To był ten czas jak ten kiedy życzę sobie, abym nie była zaplątana w to wszystko z Lancem.
-Więc? – Justin mruknął.
Obróciłam się, nagle zdając sobie sprawę z faktu, że tylko my jesteśmy w sklepie, a kierownik patrzy na nas, zirytowany. – Robi się już późno. Nic mi się tutaj tak naprawę nie spodobało. Jestem gotowa wracać do domu.
Cofnął się i przytaknął. – Okey.
Przebrałam się w moje ubrania, i zwróciłam wszystkie sukienki, które przymierzałam. Szłam żwawo za Justinem tak jak on, gdy prowadził mnie do swojego samochodu. Usiadłam na miejscu pasażera, kiedy on wkładał kluczę do stacyjki. Gapiłam się w okno i zauważyłam, że wciąż nie ruszyliśmy.
-Justin jedź. – powiedziałam, obracając się do niego. Gapił się na mnie, jego twarz wyglądała na skoncentrowaną. Uniosłam brwi. – Coś nie tak, Justin?
-Wszystko. – było wszystkim co powiedział, zanim pochylił się i pocałował mnie. Był to pierwszy raz gdy kiedykolwiek pocałował mnie tak. We wszystkich innych przypadkach pocałunek był przepełniony pożądaniem i tylko pożądaniem. Ale tutaj w tym pocałunku było coś łagodnego i słodkiego, coś czego nie chciałam przerywać.
Ale musiałam.
-Justin, nie. – powiedziałam odpychając go, ale nie posłuchał. Zanurkował do przodu, a ja odepchnęłam go ponownie. – Powiedziałam nie, Justin.
-Dlaczego, Alyssa? – uderzył pięścią w kierownice.
Oparłam się plecami o drzwi pasażera. – Justin, uspokój się.
-Nie mogę, Alyssa. Nie kiedy nie przestajesz traktować mnie ozięble. Czego ty do cholery ode mnie chcesz?
- Dlaczego się tak zachowujesz, Justin? Dosłownie mieszasz mi w głowie. W jednej minucie nienawidzisz mnie. Nazywasz mnie dziwką, zapraszasz moją najlepszą przyjaciółkę na bal, nazywasz moje życie gównem…
-Starałem się prze-
-Nie skończyłam. – warknęłam. – Następnie starasz się mnie obmacywać. Próbowałeś mnie pocałować. Błagałeś mnie o seks z tobą. I tak jest za każdym razem gdy Cię widzę, nie wiem, którego Justina dostanę; słodkiego lub kontrolującego dupka. Nie kontroluj mnie, Justin.
- Próbując cię obmacywać? Ostatnio jak sprawdzałem, byłaś Miss I-Have-a-Boyfriend*.
-Widzisz, to jest dokładnie to co mówię. To co robię nie powinno wpływać na nas w żaden sposób. Sypialiśmy ze sobą, bez żadnych zobowiązań. To było jak przyjaciele-z-korzyściami. – westchnęłam. – Nic więcej.
Justin warknął. – Jesteś suką.
-Jestem naprawdę zmęczona twoimi bzdurami, Justin. – westchnęłam ponownie. – To była pomyłka. Po prostu zabierz mnie do domu.
Siedzieliśmy w samochodzie przez 40 minut jadąc w ciszy. Ręce Jusina były kurczowo zaciśnięte wokół kierownicy, tak jakby zamierzał naskoczyć na kogoś w każdej chwili. Siedziałam tak blisko drzwi, jak tylko mogłam, tylko w tej sytuacji. Wjechaliśmy na mój podjazd i westchnęłam z ulgą.
-Dzięki za podwózkę. – powiedziałam niezręcznie.
Justin przewrócił oczami. – Po prostu wypieprzaj z auta, Alyssa.
Westchnęłam, wychodząc z samochodu i zatrzaskując drzwi. Justin patrzył na mnie cały czas, a jego oczy mieszały się z gniewem i bólem.
-Żegnaj, Justin. – było wszystkim co powiedziałam, zanim obróciłam się w stronę domu, nie zadając sobie trudu, aby spojrzeć w tył.

*Miss I-Have-a-Boyfriend  – Znaczy Miss Mam-Chłopaka, lecz zostawiłam tak jak w oryginale, gdyż lepiej brzmiało.

~~*~~

Dziękuję za to, że z ponad 50 informowanych i ponad 30 obserwatorów komentuje 35 osób.
Dziękuję za to, że doceniacie naszą pracę.


Wyczuj sarkazm. 

Czytasz = Komentujesz


EDIT: JEŚLI NIE CHCESZ BYĆ DALEJ INFORMOWANY TO NAPISZ TO, ZAMIAST ZGŁASZAĆ MOJE KONTO NA TT!

Much love, Paulla.


78 komentarzy:

  1. Boski ,boski ,boski!! *.
    Jestem bardzo ciekawa jak wszystko się potoczy. Kocham to!<33

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda że rozdziały są strasznie krótkie, ale jednocześnie fajnie bo nie musicie tyle się męczyć z rozdziałami ;) a Justin zachowuje się jak totalny dupek, skoro niby ją lubi to czemu do cholery jej tego nie powie? Ah no tak, bo to zniszczy mu reputacje..
    sorki że się rozpisałam ale jestem wkurzona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam gdy się rozpisujecie, bo wtedy mogę poznać waszą opinię, na której bardzo mi zależy :) x

      Usuń
  3. Justin moim zdaniem próbuje wzbudzić zazdrość w Lyss zapraszając jej przyjaciółkę ma bal. Dupek ale sexxy <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Aggdhdja nie wiem dlaczego Justin jest takim chamem w stosunku do Alyssy
    Czekam na nn :*

    OdpowiedzUsuń
  5. niech oni sie przeruchaja, boze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. #onlyBeliebers hahhahaha tylko sex xD

      Usuń
  6. nie rozumiem postępowania Justina...
    Świetnie tłumaczycie!

    OdpowiedzUsuń
  7. ale fajnyy rozdzial serio kurcze chce zeby bylo w pozadku juz miedzy nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. oooooo zajebisty rozdzial kocham tego blga i nie moge sie dozekac nastepnego rozdziału :*

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowny rozdzial oby tak dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  10. WSPANIAŁY ROZDZIAŁ !!! :D Czekam na następny :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Nieeee, oni nie zakończą tak tej znajomości*.* świetny rozdział*.*

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny rozdział :) jejku, Alyssa daj spokój- potrzebujesz go!
    nie moge doczekać się następnego :)
    see u xoxo

    OdpowiedzUsuń
  13. No co za dupek, ja na miejscu Alyssy nie wytrzymałabym i coś mu odpyskowała lub strzeliła. Xx
    Ale też chyba bym legła na miejscu...
    Szkoda mi Chelse, bo jest tylko pionkiem Justina..
    Świetny, czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Justin tęskni za Alyssą jak szalony xD Czekam na więcej akcji z ich udziałem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. cudowny *.*
    dziękuje za to tłumaczenie :*

    OdpowiedzUsuń
  16. swietny! czekam na kolejny:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialny rozdział świetny niech omg oni czyli alussa i Justin bedą razem proszę musza być niedługo ily <3 kocham to tłumaczenie i jeszcze raz kocham was <333333

    OdpowiedzUsuń
  18. Jej super rozdział chociaż smutny, kocham te opowiadanie czekam.na.kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rozdział jest świetny! :) xx @xxhemmings69

    OdpowiedzUsuń
  20. szkoda że takie krótkie rozdziały :( ale rozdział jest super ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda że takie krótkie :( no ale lepsze nuż nic :)
    Justin zachował sie jak palant, raz jakby mu zależało na nie a za chwilę od suk ja wysuwa, kretyn.
    ale lubię jak Justin tak desperacko ja chce :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Mogło by być coś z Jusstinem taki coś urocze .. Rozdział cudny

    OdpowiedzUsuń
  23. z a j e b i s t e !!!!!! kocham to xo xo <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Oboje są głupi, ona chyba powinna zauważyć że justin coś do niej ma, a on powinien przestać zachowywać się jak dupek i walczyć o nią

    OdpowiedzUsuń
  25. Justin to dupek, powinien być dla niej lepszy, jeśli rzekomo tak mu zależy! Czekam na nn, ten blog to najcudowniejsza rzecz świata <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Jej , znalazłam te tlumaczenie przypadkiem , jest świetne ;* !

    OdpowiedzUsuń
  27. świetny jak zawsze. czekam nn <3 / Fioletovaa

    OdpowiedzUsuń
  28. czekam tylko jak Justin i Alyssa zbliżą się do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  29. oooooooooooooo

    OdpowiedzUsuń
  30. Zajebisty <3
    @SwaglandJB

    OdpowiedzUsuń
  31. Extra. Szybko tłumacz następny. Czekam i zapraszam do siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetne;* Nie mogę się doczekać, aż wreszcie będzie bal!! Justin to totalny dupek. Mogłby wreszcie przyznać się co do niej czuje.. Kocham to;*

    OdpowiedzUsuń
  33. Mega <3 czekam na next :***

    OdpowiedzUsuń
  34. świetny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  35. cudowny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Mega rozdział. Czekam co dalej //@VeronikaMiriam

    OdpowiedzUsuń
  37. Jednym słowem : zajebisty :D

    OdpowiedzUsuń
  38. :) Świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  39. czytam więc komentuje ;) świetne tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  40. Boskie czekam na następny mam nadzieję że będzie już nie długo :)
    marzwalczikochaj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Ahh moje ulubione opowiadanie ;) dawaj kolejny rozdział

    Dzięki ze tluamaczysz ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetne czekam na nn. :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Już tak blisko było i by sie pogodzili ehhh
    Bardzo fajny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  44. Cudownie tłumaczysz <3
    No normalnie Kocham cie <3
    Mam nadzieję, że sie pogodzą i będą razem <3

    OdpowiedzUsuń
  45. Szkoda że rozdziały tak krótkie ale tłumaczenie jest naprawdę dobre i ff również, nie mogę się doczekać następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Super.Mam nadzieję że kolejny rozdział będzie nie długo.Świetnie tłumaczysz i wogóle dziękuję że to robisz :*

    OdpowiedzUsuń
  47. Kiedy bd następny rozdział ? :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Justin jest takim dupkiem, ale kocham to opowiadanie. Dziękuję że tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  49. Hm..... robi się coraz ciekawiej
    Justin zaczyna pokazywać co czuje
    bo przecież wściekł się wtedy kiedy ona powiedziła że są tylko przyjaciółmi z korzyściami a raczej byli
    :D

    OdpowiedzUsuń
  50. OMG meeeega rozdział ! strasznie mnie wciągnęło to opowiadanie wczoraj zaczęłam czytać od samego początku i dziś dokończyłam te kilka rozdziałów z którymi nie zdążyłam wczoraj....mam nadzieję,że nowy rozdział będzie jak najszybciej

    OdpowiedzUsuń
  51. Zajebiste *O* Drama,drama :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Zostałaś nominowana do Liebster Award więcej u mnie:
    http://holidayloveandmore.blogspot.com/2014/03/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  53. Kochanie gdzie rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  54. Świetny rozdział ! <3
    @VictoriaJBDL

    OdpowiedzUsuń
  55. Mogłabym prosić o kontakt do jednej z tłumaczek ? (email, cokolwiek)

    Rozdział świetny. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój e-mail: biitchpleaseex333@gmail.com

      Usuń
  56. Szybko,szybko..kolejny proszę! :D Supper rozdział! /Believe ;3

    OdpowiedzUsuń
  57. Kiedy kolejny ? Proszę daj nowy

    OdpowiedzUsuń
  58. Kiedy nn? To ff jest świetne mam nadzieje, że nn pojawi się szybko... xoxo kc dziękuje za tułmaczenie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje x