niedziela, 9 marca 2014

12. I've made a real mess of things.



Alyssa.

Była sobota popołudniu, a ja byłam znudzona myśleniem. Leżałam na łóżku, przewracając strony jakiejś gazety, którą czytałam co najmniej kilkanaście razy. Moja mama była w swoim pokoju po drugiej stronie korytarza, ciągle mnie unikając.
Zadzwonił dzwonek do drzwi.
-Alyssa, możesz otworzyć?
-Jasne- westchnęłam, zwlekłam się z łóżka i ruszyłam w stronę drzwi. Kiedy je otworzyłam byłam zdziwiona widząc Lance'a, ręce miał schowane głęboko w kieszeniach.
-Lance, hej. Co ty tutaj robisz?
-Hej, Alyssa- przywitał się nerwowo.-Um, miałem nadzieje, że mogli..
-Alyssa? Kto przyszedł?- Zapytała moja mama stojąc za mną.
Pieprzyć moje życie- zaklęłam w duchu. Odsunęłam się od drzwi, pokazując Lance'owi, aby wszedł.
-Lance, to moja mama. Mamo, to jest Lance.. mój partner na bal- westchnęłam.
-Miło mi panią poznać- powiedział Lance, wyciągając rękę do mojej mamy.
-Ciebie także. Alyssa, nie powiedziałaś, że masz partnera na bal.
-Cóż, nie byłaś w pobliżu- odparłam. Dała mi spojrzenie, które mówiło, żebym lepiej przestała.
Lance zakaszlał. -Miałem nadzieje, że moge pożyczyć Alysse na kilka minut. Muszę z nią porozmawiać.
Pokiwałam głową, chwyciłam go za ramie i wyprowadziłam na ganek. Usiedliśmy obok siebie na schodach.
-Więc.. -Lance podrapał się po karku.
-O czym chcesz ze mną porozmawiać?
-Um, więc.. niczym, wszystkim. To znaczy, od czego mam zacząć?- O nie!- Zbliżyliśmy się do siebie przez ostatnie kilka tygodni i stałaś się moją przyjaciółką. Zależy mi na tobie, bardzo. Fałszywie chodziliśmy ze sobą i wszystko..
-Wyrzuć to z siebie.
-Chcę z tobą być.. na prawdę- uśmiechnął się delikatnie.
-Lance..-westchnęłam, kładąc moją głowę na ręce i zakrywając twarz. Kiedy ponowie na niego spojrzałam, patrzył na mnie w taki sposób, że było widać jak poważny jest.
-Jesteś świetnym facetem. Bardzo mi pomagałeś, prawdopodobnie bardziej niż na to zasługiwałam, ale przepraszam Lance. Nie lubię cię w ten sposób.
Patrzył na mnie dalej, a potem stało się to tak nagle. Rzucił się na moje usta, przytrzymując głowę w swoich dłoniach. Próbowałam go odepchnąć, ale miał nade mną przewagę.
-Mmmm- z moich ust wyszedł stłumiony krzyk. Przygryzłam jego dolną wargę bardzo mocno i wtedy odskoczył. Krew spływała mu po brodzie, a ja uśmiechnęłam się dumnie. Uśmiech zniknął, kiedy zdałam sobie sprawę z tego co się stało.
-Co do cholery Lance?!- jęknęłam. -Mówiłam, że nie lubię cię w ten sposób.
-Nie wierze w to. Nie możesz powiedzieć, że nic do mnie nie czujesz.
-Więc, lepiej uwierz, ponieważ mówię ci to- powiedziałam, wycierając usta.
-To przez Justina, prawda?-Lace zapytał cicho.
-Co? Nie, Lance. Dlaczego wszyscy myślą..
-Widzę sposób w jaki na niego patrzysz w klasie. Nie jestem głupi i widzę sposób w jaki on patrzy na ciebie. Jesteście w sobie zakochani.
-Lance- westchnęłam.
-Ale wiesz co jest zabawne?- Lance się zaśmiał.-Jestem tu; miły chłopak, który traktuje cię jak złoto. I jest Justin Bieber, który traktował cię jak gówno przez jedenaście lat, ale nadal zawsze znajdziesz drogę do jego łóżka, co skłoniło cię do okłamania najlepszej przyjaciółki. Może Chelsea chciała by wiedzieć co robisz z jej nowym chłopakiem za jej plecami.
-Zamierzasz jej powiedzieć?- Wyszeptałam.
-Albo ty to zrobisz, albo ja. Masz czas do balu- zagroził.- A tak przy okazji, baw się dobrze szukając nowej osoby towarzyszącej, ponieważ ja nie idę z tobą.
Lance wstał i szybkim krokiem podszedł do samochodu nie odwracając się. Patrzyłam jak wsiada i odjeżdża. Czy naprawdę był miłym facetem?
Wzięłam głęboki oddech zanim wróciłam do domu. Mama wstała ze swojego miejsca na kanapie i uśmiechnęła się do mnie.
-Słodki był. Zabiera cię na bal?
-Teraz już nie- mruknęłam.
-Skarbie, co się stało?
-Zrobiłam ogromny bałagan, mamo. I teraz myślę, że wykopałam zbyt głęboką dziurę, aby ją zakopać. Wiem, że nie miałyśmy za dobrych relacji i wiem, że były napięte, ale naprawdę potrzebuje teraz kogoś.
-Oczywiście, Alyssa. Chodź, usiądź i powiedz mi wszystko.
-Proszę, nie osądzaj mnie po tym co usłyszysz- poprosiłam.
-Nigdy- mama potrząsnęła głową.- Zacznij od początku.
Położyłam głowę na jej kolanach i powiedziałam jej wszystko co było do powiedzenia. Zaczynając od tego co stało się w pierwszej klasie, aż do momentu, gdy pojawił się Lance. Wybuchnęła płaczem, gdy powiedziałam jej o tym, że spałam z Justinem, jednak powstrzymała się od krzyczenia na mnie.
-I to wszystko- westchnęłam po zakończeniu mojej historii.
-Cóż- mama wytarła oczy.-Zrobiłaś niemały bałagan. Mogę dać ci tylko jedną rade. Czy to wszystko jest warte utraty najlepszej przyjaciółki? Będzie lepiej jak Chelsea usłyszy to wszystko od ciebie niż od kogoś innego.
-Jesteś zła?-Zapytałam.
-Jestem rozczarowana. Myślałam, że poczekasz z seksem, ale wygląda na to, że masz już wystarczająco poczucia winy i stresu na ramionach.
-Dziękuje, mamo- wyszeptałam, owijając ramiona wokół niej. Usłyszałam niezbyt głośnie klaskanie za mną, a następnie ciężkie kroki Jim'a wchodzącego do pokoju.
-Czyż to nie było piękne? Och, patrzcie jestem wrażliwy- drażnił się, wycierając fałszywe łzy.
-Och, Jim nie słyszałam jak wróciłeś.
-Racja, bo wtedy masz już gotowe wymówki, żeby wyjść z domu.
-Um, pójdę zrobić obiad- powiedziała wstając.
Złapałam ją za ramie.-Nie, mamo. Nie jesteś jego niewolnicą.
-Skarbie, jest dobrze- złapała moją dłoń i delikatnie ją zdjęła, a potem zniknęła w kuchni.
-Wow, Alyssa. Kto by pomyślał, że jesteś taką dziwką?- Jim zaśmiał się.
-Pierdol się- warknęłam.
-Za dużo mówisz- ostrzegł mnie, a potem uśmiechnął się wrednie.- Przysięgam, ktoś musi założyć ci kaganiec na tą słodką twarzyczkę, bo któregoś dnia ktoś ci ją obije.
Ty coś wiesz o biciu kobiet, prawda? Chciałam to powiedzieć, ale nie chciałam, żeby moja mama musiała zapłacić za moje słowa.
-Odpieprz się- powiedziałam przez zaciśnięte zęby i poszłam na górę.

~*~
Szukam kogoś do pomocy w tłumaczeniu Truth or Dare? 
Jak ktoś chętny to proszę o kontakt na ask.fm lub twitter.
#muchlove



32 komentarze:

  1. Wow... świetne <3 ciesze się, że tłumaczysz i doceniam twoją cieżką pracę. Smutno, że rzadko są rozdziały, ale... trudno <3
    @LenkaBelieber4

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku czemu taki krotki ? Chce kolejny nowwww :)/@believeyoucanx3

    OdpowiedzUsuń
  3. woow, i teraz na bal pójdzie sama, ale dobrze zrobiła gryząc go he he he, much love♥

    OdpowiedzUsuń
  4. BOSKI *.* Czekam nn <3
    http://heartbreaker-justinandmelanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej dziekuje że dodalas

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki krótki :(
    Trudno, mam nadzieję, że następny będzie niedługo i będzie się w nim więcej działo..no i oczywiście będzie Justin ; )
    Mmm..a może w następnym już będzie bal?? I może Justin zaprosi na niego Allysę, mimo że idzie już z Chloe..to byłoby coś <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Asdfghl świetny rozdział mam nadzieje że wszystko się ułoży między Allysą i Justinem

    OdpowiedzUsuń
  8. Mega *.* chce nowy ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. zajebisty! nie ma Lance'a.. jest JUSTIN! yay!

    do nastepnego xoxo

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowny! :)

    zapraszam do mnie selena-and-justin-lovestory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. ♥ ♥ ♥ Kocham to opowiadanie ♥ Super tłumaczenie zabieraj się szybko za kolejny rozdział :))) Czekam na NN

    OdpowiedzUsuń
  12. Lance nie fajnie się zachował....jednak ma rację dziewczyna musi powiedzieć prawdę swojej najlepszej przyjaciółce bo jak nie powie jej tego Alyssa tylko on no to słabo...jejku jeszcze ten jej ojczym ajsndgufgd czekam już na nowy rozdział !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. omg ja tak bardzo kocham to tłumaczenie i już chcę następny rozdziałoczywiście ten jest boski i w ogóle super tłumazcysz kocham cię za to co robisz po prostu ily <3333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  14. Nareszcie . ♥ Czekałam i czekałam i jest :) Koocham to . ♥ Czekam na Justina i Alysse . ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. B O S K I ! *.*
    Kocham tego bloga! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. kocham to ff, ale strasznie krotkie rozdzialy:(( czekam na kolejny!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nareszcie <3 rozdział cudny <3 mam nadzieje ze nowy będzie szybko <3

    OdpowiedzUsuń
  18. No czemu taki krótki :/ ehhh no nic w sumieni tak wazę ze chociaż cos dodałaś.

    OdpowiedzUsuń
  19. Boski rozdział :) kocham to opowiadanie. Jak najszybciej dodaj nowy rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Boski rozdział :) kocham to opowiadanie. Jak najszybciej dodaj nowy rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  21. aww, genialny, czekam na kolejny! x

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej świetne opowiadanie. Czekam na kolejne rozdziały i zapraszam na swoje blogi:
    niemozliwestejesiemozliwe.bloog.pl
    beliebersforeverbelieve.crazylife.pl
    angels-love-true-story.bloog.pl
    tak-dlugo-jak-bedziesz-mnie-kochac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow ppwiedziala jej o wszystkim. Zaskakujace

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje x