niedziela, 23 marca 2014

14. Prom (Part II)


Alyssa

 Owinęłam swoje ramiona wokół ciała, patrząc w dół na jednym z hotelowych balkonów.
-Wiesz.. -drzwi za mną się otworzyły, a Justin wsunął się na balkon. -Jestem całkiem pewny, że głównym celem balu jest spędzanie czasu ze znajomymi.
Zachichotałam. -Widziałeś gdzieś moją przyjaciółkę?
-Ostatni raz jak sprawdzałem tańczyła z grupą ludzi. Jak dla mnie spoko, jeżeli przez to odczepi się od moich włosów- zmarszczyłam brwi, a Justin podniósł dłoń do góry.- Wybacz, to było wredne.
Przewróciłam oczami. -Co tutaj robisz, Justin?
-Więc..- powiedział idąc w moją stronę. -Chciałem trochę ciszy i spokoju, ale ty tutaj jesteś, więc dzięki za zepsucie tego.
-Zamknij się- zaśmiałam się. -A tak serio, nie powinieneś tam być? Przeżywając jedną z ostatnich nocy liceum ze swoimi znajomymi?
Justin spojrzał na mnie. -Zgaduje, że teraz albo nigdy- mruknął.
-Żeby zrobić co?
-Powiedzieć ci prawdę.
-Okej?- Uniosłam brwi.- Wyrzuć to z siebie.
-Moja mama zawsze mi powtarzała "jeśli zobaczysz ładną dziewczynę, z którą chcesz być traktuj ją odpowiednio i będzie twoja w minute". Problem w tym, że nie robiłem tego.
-Jeśli mówisz o Chels.. -zaczęłam, ale Justin podniósł palec do góry.
-Nie mówię o Chelsei- Justin wziął głęboki wdech.
-Więc o ki.. och- szepnęłam. -Och.
Patrzyliśmy na siebie, nie wiedząc co powiedzieć. Justin zaczął iść w moją stronę i zatrzymał się dopiero jak dzieliły nas centymetry.
-To ty Alyssa. Zawsze byłaś, od pierwszej klasy. Byłem idiotą i traktowałem cię jak gówno, przepraszam.
Zrobiłam krok i teraz nasze klatki piersiowe stykały się.
-Co z Chelseą?-Justin wyszeptał.
-Nie obchodzi mnie teraz- odszeptałam. -Teraz albo nigdy, prawda?
Justin kiwnął głową, schylając się i przyciskając swoje usta do moich. Owinął swoje ramiona wokół mojej talii i przyciągnął mnie jeszcze bliżej do siebie. Odsunął się lekko.
-Czekałem na to tak długo- jęknął, całując mnie znowu i znowu.
Zostałam z powrotem wepchnięta do rzeczywistości, kiedy usłyszałam, że drzwi balkonowe się otwierają.
-Chelsea, myślę, że jest tam- Lance powiedział. O Boże, nie teraz. -Och, miałem racje.
-Alyssa?- Obcasy Chelsei stuknęły na podłodze, a ja odskoczyłam od Justina. -Co się tutaj dzieje?
-Chelsea..- powiedziałam bez tchu. Spojrzałam na Justina, który przesunął ręką po włosach i sięgnął do krawatu, poprawiając go niezgrabnie.
-Więc, nikt nie ma wyjaśnienia?- Zapytała, kładąc dłoń na biodrze. Zerknęłam na Lance'a, który uniósł brew do góry.
-Teraz albo nigdy, prawda?- Powiedział, jakby był świadkiem wszystkiego co stało się między mną a Justinem. -Śmiało Alyssa, powiedz jej.
-Powiedz mi co?-Chelsea zapytała. -Alyssa, co się dzieje?
Milczałam, nie umiejąc oderwać od niej wzroku.
-Alyssa i ja uprawialiśmy seks- Justin wyrzucił z siebie, a szczęka Chelsei opadła.
-Co?- Odwróciła się w moją stronę. -Czy to prawda?
-Tak- Lance odpowiedział za mnie.
-Nie. Chce to usłyszeć od Alyssy- Chelsea wpatrywała się we mnie. Wzięłam głęboki oddech i pokiwałam głową. -Ale to było zanim zaczęliście się spotykać, przysięgam.
-Mam to w dupie, Alyssa! Dalej mi nie powiedziałaś, swojej najlepszej przyjaciółce, że uprawiałaś z nim seks. Nie wspominając, że nienawidzicie się od pierwszej klasy. Ile razy się to zdarzyło?
-Dużo- wyszeptałam.
-Dużo?- Chelsea zaśmiała się.- Łał, Alyssa. Wiedziała, że Justin taki jest, ale ty? Oczekiwałam, że jesteś dużo lepszą osobą.
-Och, nie powiedziała ci najlepszej części- Lance się zaśmiał.
-Jest więcej?- Chelsea potrząsnęła głową.
Wzięłam głęboki oddech. -Nie byłam z Lancem na prawdę- wymamrotałam.
-Co?- Chelsea i Justin zapytali w tym samym czasie.
-To wszystko było kłamstwem. Byłaś na mnie zła i nie wiedziałam co mam zrobić- moje oczy piekły. Wszystko zaczynało się rozlatywać w tym momencie.
-Więc, niech sprawa będzie jasna, Alyssa. Spałaś z Justinem i mi tego nie powiedziała. Próbowałaś ukryć to, że śpisz z Justinem poprzez okłamywanie mnie i mówienie mi, że chodzisz z Lancem, a teraz co? Mówisz mi prawde, ponieważ to wszystko wybuchnęło ci w twarz? Bo uważam, że jeśli mogłabyś odejść z tym wszystkim, nigdy byś mi nie powiedziała.
-Chelsea, przepraszam- potrząsnęłam głową. -Proszę..
-Nie, Alyssa. Mam nadzieje, że to całe gówno było tego warte. A może niech cała wasza trójka trzyma się do cholery z daleka ode mnie- Chelsea odwróciła się na szpilkach i weszła do środka.
-Chelsea- chciałam iść za nią, ale Justin mnie przytrzymał.
-Nie, daj jej czas, żeby się troszkę uspokoiła.
-I co, Alyssa? Czuje się teraz lepiej? -Lance się zaśmiał.
-Ty draniu!- rzuciłam.
-Nie obwiniaj mnie. To nie ja jestem suką w tej sytuacji- zaśmiał się, odwracając do drzwi. -Miłej nocy.
Justin i ja staliśmy naprzeciwko siebie. Jego dłonie były schowane do kieszeni i patrzył w podłogę.
-Więc.. nie spotykałaś się z tym kretynem?
Potrząsnęłam głową, niezdolna, aby stworzyć zdanie. Pościeliłam sobie łóżko, teraz muszę się w nim wyspać.
-Nie wiem co powiedzieć, żeby sprawić, aby cokolwiek stało się lepsze- westchnął.
-Nie można nic powiedzieć- wyszeptałam. Nic nie wyczyści tego bałaganu. Justin skinął głową.
-Okej.
-Ona mi nigdy nie wybaczy- mruknęłam.
-Spójrz- Justin wziął głęboki oddech. -Ta cała sytuacja z przyjaciółmi-od-seksu była głupia, ale jeśli się już zdarzyła, jestem wdzięczny, że to byłaś ty.. mam na myśli, już powiedział ci co czuje.
Pokiwałam głową. -Dzięki- wymamrotałam, wiedząc, że słysząc takie coś od Justina, trzeba to odebrać jako komplement, jednak to nie wystarczało, żeby mnie rozweselić.-Justin, na prawdę chcę być teraz sama. Muszę ogarnąć swoją głowę.
Justin patrzył na mnie przez chwilę.
-Okej- skinął. -Będę w środku jeśli będziesz mnie potrzebowała.
Poszedł do mnie, jakby chciał mnie przytulić, jednak z tego zrezygnował. Posłał mi mały uśmiech i wszedł do środka. Patrzyłam jak odchodzi, zdając sobie sprawę z tego, że to jest chłopak, dla którego rzuciłam wszystko.


~*~
Ale się narobiło, łooooo. Mam nadzieje, że się pogodzą, a Wy? 
I w ogole sjkdcnfdsjnchdbchdf JALYSSA NDJKSDNFJKDSJKFJDSKF  *____*
Stety, niestety zbliżamy się do końca Enemies With Benefits, ale jest coś co może Was ucieszyć- jest druga część i również będę ją tłumaczyła, z Paulą lub bez (to zależy od niej). Cieszy mnie ogromnie fakt, że tak polubiliście to opowiadanie i przyznam się szczerze, że prawdopodobnie nie czylibyście teraz tego, bo praktycznie już na starcie (nawet nie dodałam pierwszego rozdziały) chciałam się poddać, bo stwierdziłam, że nikomu się ta historia nie spodoba, jak widać myliłam się. 
Co do rozdziału.. nie przewiduję błędów, jeżeli takowe są to tylko przez moją nie uwagę.
Mam nadzieje, że się podobało no i do następnego.
#muchlove


Aaaaa i jest jeszcze sprawa. Czy jest ktoś chętny do pomocy przy tłumaczeniu opowiadania o Harrym Stylesie? Jak tak to pisać na twitterze lub ask.fm.
Więcej informacji udzielę osobom chętnym.

35 komentarzy:

  1. Strasznie krótki ale co tam :)
    Jest i to sie liczy :*
    O jejku Justin wkońcu wyznał swoje uczucia
    Ale nie rozumiem dlaczego Chelsea tak zareagowała przecież to było za nim sie zaczęła spotykać z Jusem :/
    Z niecierpliwością czekam na nn :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Porobiło sie nieźle.. Ale nareszcie Justin powiedział jej co czuje fgddf, w końcu. @jay_nicoole

    OdpowiedzUsuń
  3. No może nie jest najlepiej ale JALYSSA może będzie hsnskhswjdjdmdjdjd

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko wyszło! Ciekawe co sie stanie dalej :) czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. omnlmbomnomnonbkmbnfgfjfhddjcjgdngcfddj zajebiste
    @SwaglandJB

    OdpowiedzUsuń
  6. jrgnjvnvjknufi przecudowny *.* Kocham cię że to tłumaczysz i Paulę też kocham was bardzoooo <3

    OdpowiedzUsuń
  7. wow.. to się porobiło ..
    kocham te tłumaczenie :) ciesze się że jest 2cz :))))
    czekam na kolejny :)
    A co to za tłumaczenie o Harrym ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Sie porobilo xD niech sie pogodza
    @believeyoucanx3

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko przez głupiego Lance

    OdpowiedzUsuń
  10. ahabxhndbz boski *-* Czekam nn <3
    heartbreaker-justinandmelanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Cholera, cudowne.! Mam nadzieję,że się ułoży jak najszybciej ;)) czekam nn <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda że taki krótki. Mam nadzieję że dziewczyny się pogodza.

    OdpowiedzUsuń
  13. JAK TO KURWA MAĆ ZBLIŻAMY SIĘ DO KOŃCA? JA MYŚLAŁAM ŻE TO NAWET NIE JEST POŁOWA ;-;
    JEJU, MAM NADZIEJE ŻE NASTĘPNY ROZDZIAŁ NIEDŁUGO, BO NIE WIEM CZY ZASNE XD

    OdpowiedzUsuń
  14. omg kiedy oni bd razem :) ily

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow dzięki ze dodalas

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiedział jej awww <3 mam nadzieje, że bd razem! Dziękuje i do nn ;) kc ;* bsjxndjksbfjdb

    OdpowiedzUsuń
  17. boski, czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowny tylko troche krótki

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny! Chce już następny :3

    OdpowiedzUsuń
  20. Boze kocham to opowiadanie :) Justin tutaj taki slodziak 💙 Strasznie sie ciesze ze jest 2 czesc :) czekam na nastepny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Matko, tak strasznie żal mi Allysy :C
    Ale z drugiej strony teraz pewnie będzie z Justinem nareszcie. A to jego wyznanie bosz..♥
    Nie mogę się doczekać drugiej części. Jestem strasznie ciekawa co będzie się w niej działo <3 Dziękuję, że tłumaczycie to opowiadanie, bo jest świetne po prostu :*

    OdpowiedzUsuń
  22. dsfieruyf ale sie porobiło !! świewtnie,ze Justin wreszcie jej powiedział co do niej czuję no i ja mam nadzieję,że dziewczyny się pogodzą no muszą przecież ! ;D
    pozdrawiam i czekam już na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Oby oni byli razem

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniałe opowiadanie i czekam na nn. Zapraszam również do siebie: tak-dlugo-jak-bedziesz-mnie-kochac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje x