niedziela, 13 kwietnia 2014

17. We'll be fine.


Alyssa.

Dwa tygodnie później dalej nie mogłam przestać się uśmiechać. Moja mama była pewna, że ktoś mnie kontroluje, ponieważ nigdy nie byłam taka szczęśliwa.
-Wszystko jest teraz inne- powiedziałam jej.-Wszystko jest niesamowite.
-Cóż, nie lubię myśleć negatywnie, ale pamiętaj gdzie się wybierasz za dwa miesiące. Nie odkładaj pakowania na ostatnią chwile.
-College-westchnęłam, kiwając głową. Byłam podekscytowana ponieważ będę miała swoją najlepszą przyjaciółkę obok, ale nienawidzę dwóch rzeczy. Zostawiam mamię samą w domu i to, że kiedy pójdę do szkoły w Berkeley, Justin zostanie w domu i pójdzie do collegu bliżej. Związek na odległość jest coś z warty z nim.
-Będziesz miała coś przeciwko, żeby Justin wpadł?-Zawołałam do mojej mamy.
-Nie- zamknęła drzwi do swojej sypialni- mam zamiar załatwić kilka spraw, ale rozsądnie proszę.
-Wiem, mamo- przewróciłam oczami.

Pięć minut po tym jak moja mama wyszła, usłyszałam dzwonek do drzwi. Zbiegłam po schodach, prawie z nich spadając. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam Justina, opierał się i uśmiechał szeroko.
-Hej, piękna- przywitał mnie, podnosząc i obracając w powietrzu.
Zachichotałam- Ty także, nie wyglądasz źle- cmoknęłam go w usta.
-Gdzie jest twoja mama?-Zapytał stawiając mnie na ziemi.
-Wyszła- powiedziałam, owijając swoje ramiona wokół jego.- Więc mam cały dom dla mnie i mojego chłopaka.
-Nigdy nie znudzi mi się to słowo z twoich ust- uśmiechnął się, całując mnie w czoło.
Chwyciłam jego dłoń, prowadząc go do salonu.
Leżeliśmy na kanapie, jego ramiona wokół mnie, telewizor włączony cicho. Wspomniałam już, że ten związek jest idealny?
-Moja mama powiedziała mi, żebym zaczęła się dzisiaj pakować- mruknęłam, kiedy oby dwoje zasypialiśmy.
-Po co?-Wyszeptał, podniósł się i wyłączył telewizor. Obróciłam się i położyłam moją głowę na jego klatce piersiowej.
-Wyjeżdżam siedemnastego sierpnia.
Justin złapał oddech.-To dwa miesiące od teraz.
-Wiem- westchnęłam.- Ciągle mamy całe lato, żeby spędzić je razem.
-Zgaduje, że to najlepsza chwila, żeby to zrobić- mruknął.- Muszę ci coś powiedzieć.
Usiadłam. -O, Boże. Ostatnim razem jak to powiedziałeś, nie skończyło się to za dobrze- zmarszczyłam brwi.
Sięgnął do tylnej kieszeni i wyjął z niej kawałek papieru. Podał mi go.
-Po prostu przeczytaj.
Chwyciłam to i zrobiłam to co mi polecił. -Szanowny Panie Bieber, mamy przyjemność poinformować.. -spojrzałam na niego. -Że został pan wybrany przez Uniwersytet w Kalifornii, aby być częścią rocznika 2016.
Spojrzałam na niego ponownie, uśmiechał się.-Więc, co to znaczy?
-Idziemy razem do collegu, skarbie- zaśmiał się, kiedy pisnęłam.
-Ale kiedy złożyłeś podanie?
-Kiedy dowiedziałem się, że ty tam idziesz.
-Myślałam, że chciałeś zostać w domu- ponownie przeczytałam list.
-Chciałem- zakaszlał.- Ale nie mam już powodu, aby tutaj zostać bez ciebie. Jeśli oznacza to, że będe musiał przejechać setki kilometrów, cholera zrobie to. Chcę tylko być z tobą, gdziekolwiek będziesz.
-Aw, Justin- uśmiechnęłam się.
-Więc, kto jest najlepszym chłopakiem na świecie?- Zapytał.
-Myślę, że ty- pocałowałam go.- Chelsea, będzie troszkę wkurzona, kiedy się dowie. Dalej nie ufa ci w stu procentach.
-Przekonam ją- mrugnął.
Zaśmiałam się.- Jesteś odmienionym człowiekiem Justinie Bieberze.
-Ty to wiesz- uśmiechnął się szeroko. Przerzucił mnie i przyparł do kanapy.

Dwa miesiące później.

-Spakowałaś wszystko, kochanie?-Zawołała moja mama z salonu, kiedy wkładałam ostatnią bluzkę do mojej walizki.
-Prawie- odkrzyknęłam.
-Okej, mam zamiar spakować rzeczy do samochodu i udać się do kampusu. Spotkamy się na miejscu, okej? Och i przy okazji Justin z Chelseą już są.
-Justin, ruszaj się- usłyszałam przygryzkę Chelsei. 
Usłyszałam trzask i jęk Justina. Chelsea przybiegła na górę.
-Co to było?- Zapytałam.
-Nic- wzruszyła ramionami. Justin wszedł do pokoju pocierając swoje plecy.
-Ona popchnęła mnie na ścianę. Jesteś szalona, jezzu.
-Moglibyście być mili dla siebie? - Przewróciłam oczami.
-Nie- powiedzieli chórem.-Jestem tutaj, aby zaoferować po raz ostatni. Wolisz jechać z moją rodziną czy z...- Chelsea zmrużyła oczy na Justina.
-Mogę tylko przypomnieć, że to ty byłaś osobą, która powiedziała Alyssie, żeby podeszła do mnie na zakończeniu. Więc dlaczego jesteś taka wkurzona?- Justin odgryzł się.
-Ponieważ dbam o szczęście mojej przyjaciółki. To, że ona jest szczęśliwa nie oznacza, że ja też muszę być..
-Okej, wystarczy!- Wstałam.- I nie, dziękuje Chelsea. Pojadę z Justinem.
-Ugh, dobrze- Chels, wymamrotała.- Ale jeśli dotrę tam przed tobą, pierwsza wybieram sobie łóżko.
-Zrobisz to- pokiwałam głową.- Do zobaczenia.
-Do zobaczenia- obróciła się do wyjścia, zderzając się z Justinem ramionami, kiedy wychodziła.
-Czy możesz spróbować dogadać się z nią? Ponieważ to będą długie cztery lata, jeżeli będziecie się dalej kłócić.
-Próbuję, ona to utrudnia- westchnął.- Ale będę próbował bardziej.
-Dziękuje- westchnęłam.- Myślę, że jestem gotowa- omiotłam wzrokiem pokój, upewniając się, że nie zostawiłam niczego. Westchnęłam znowu. Tak dużo wspomnień było w tym pokoju, w całym domu.
- Wszystko w porządku?- Justin stanął za mną, kładąc swój podbródek na moim ramieniu.
-Tak, tylko dorastałam w tym domu. Słuchałam co noc kłótni moich rodziców, zanim ojciec się w końcu wyprowadził. Pamiętam, jak z tego łóżka oglądałam ludzi, którzy wnosili gówna Jim'a po ślubie. Wykradałam się z tego okna tak wiele razu. Dużo gównianych rzeczy działo się w tym domu.
-Więc, czas na nowe wspomnienia- Justin pocałował mój kark i podniósł walizkę.- Chodźmy stąd. Moja mama będzie czekała na mnie przy akademikach, ale pewnie nie zostanie za długo, więc powinniśmy ruszyć.
-Okej-uśmiechnęłam się. Kto by pomyślał, że ja i Justin kiedykolwiek się dogadamy, nie mówiąc o byciu razem. Jeśli zapytała byś mnie miesiąc temu, powiedziałabym, że jesteś szalona. Ale teraz.. wyjeżdżam z nim do collegu.

Tak więc, to jest część, w której mówię; żyliśmy długo i szczęśliwe?



~*~
Na wstępie, przepraszam za błędy, ale zależało mi, żeby dodać jeszcze w niedzielę.


Tak, więc.. koniec Enemies With Benefits.. kurczę, płakać mi się chcę. Niedawno dodawałam pierwszy, a teraz dodałam ostatni, dziwnie mi z tym.. to było tak niedawno. Muszę się przyznać, że na początku nie traktowałam poważnie tego bloga.. ale z czasem, przywiązałam się. I pewnie płakałabym, na myśl o tym, że nie dodam tu kolejnego rozdziału z życia Jallysy, ale na szczęście mamy drugą część, za niedługo podam Wam link.
Pierwszy raz od roku, może dwóch.. nie wiem, skończyłam opowiadanie. Mam banana na twarzy, cieszy mnie to bardzo, ale nie skończyłabym go, gdyby nie Wy i Paulla.

Na początku chciałam podziękować Pauli, bo gdyby nie Ona to opowiadanie pewnie nie zostałoby dokończone, albo w ogóle zaczęte. Cieszę się, że to z Tobą je tłumaczyłam i dziękuje, że mi tak pomogłaś. Serio, nie mogę się doczekać współpracy na Be Alright. 
#muchmuchmuchlove!

A co do Was.. moich, naszych czytelników, odbiorców.. nie wiem jak Was nazwać. Jesteście moimi misiami i tyle, bo zawsze uwielbiałam i dalej uwielbiam czytać Wasze komentarze, to jak przeżywacie i jakiekolwiek uwagi odnośnie rozdziałów. Czasami na prawdę dzięki Wam się uśmiechałam. Przepraszam Was za to, że musieliście czekać na moje rozdziały, przepraszam,  przepraszam,  przepraszam,  przepraszam,  przepraszam,  przepraszam! Zawiodłam tyle razy, a Wy i tak byliście i mam nadzieję, że będziecie na Be Alright (tytuł drugiej części Enemies With Benefits). Nie spodziewałam się, że tak polubicie to opowiadanie, a tu proszę- zaskoczenie i to miłe. Dziękuje Wam za:
-każdy komentarz (618, troszkę mało patrząc na wyświetlenia, ale i tak dziękuje)
-każde wejście na bloga ( aż 96,567- łaaaaaał, nie spodziewałam się tego)
-to, że oczekiwaliście na nowy rozdział
-to, że byliście. 



To chyba tyle z mojej strony, niedługo któraś z nas wpadnie tutaj z linkiem do drugiej części, wpadajcie, sprawdzajcie. 
No i oficjalnie mam zaszczyt zakończyć Enemies With Benefits. 
Zamknięte listy informowanych, pytania o tego bloga też już są zbędne. 

JESZCZE RAZ DZIĘKUJE I DO NAPISANIA <33

#MUCHLOVE

41 komentarzy:

  1. Dobrze ze jest druga część i ze też będziecie ja tłumaczyć. Dziękuję, bo bardzo wciągnelo mnie to tłumaczenie. ;) ily

    OdpowiedzUsuń
  2. o mój boże jak dobrze ze to cudo ma w część @Swag_on_Bieebs

    OdpowiedzUsuń
  3. O mój Boże , ale się ciesz , że jest druga część *.* Czekam na link <3
    @natalusia99
    heartbreaker-justinandmelanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Aww jak dobrze ze jest druga czaesc. I nazywa się tak ladnie. Mam nadzieje ze nie zapomne wejsc tu i obczaic nowy link :)

    OdpowiedzUsuń
  5. BOŻE CUDNY ROZDZIAŁ !!!!
    PRAWIE SIĘ POPŁAKAŁAM BO BLOGA CZYTAŁAM OD POCZĄTKU I BĘDĘ CZYTAĆ DO KONCA ♥ CZEKAM NA DRUGĄ CZĘŚĆ ^.^
    DZIĘKUJĘ ŻE DLA NAS TŁUMACZYŁYŚCIE ANIOŁKI !!! KOCHAM WAS I CZEKAM ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały rozdział ♡
    Wzruszyłam się na końcówce. Mam nadzieję, że w następnej części Chelsea da szansę Justinowi.
    Wiem, że nie komentowałam na bieżąco, ale stwierdziłam, że muszę coś po sobie zostawić pod ostatnim rozdziałem.
    Na początek chcę Wam podziękować za trud wkładany w to opowiadanie. Mimo, że czasem było Wam ciężko i jak każdy człowiek mogłyście nie mieć czasu lub ochoty, zawsze dawałyście radę.
    Podziwiam Was za zaangażowanie, bo tłumaczenie nie polega tylko na pracy, ale również na włożeniu w to swojego serca i przeżywaniu razem z bohaterami.
    Jeszcze raz dziękuję ♡
    Buziaki :*
    ~ RebelliousAngel

    OdpowiedzUsuń
  7. <333333333333 <33333333333333333 <33333333333333333
    uwielbiam, dzięki że dodałaś :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Placze masakra :( to juz koniec :c
    /@believeyoucanx3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojeju wyjeżdżają razem.!! Już nie moge doczekac się Be Alright. I jestem ciekawa co w niej będzie :33

    OdpowiedzUsuń
  10. Aww.
    Kocham tego bloga
    Pozdrawiam. <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaa czekam na kolejną cześć!!:-D i wielkie dzieki za tłumaczenie tej i kolejnej:-* love u

    OdpowiedzUsuń
  12. Aaa czekam na kolejną cześć!!:-D i wielkie dzieki za tłumaczenie tej i kolejnej:-* love u

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mogę doczekać się 2 części!! *.*
    Dziękuję, że to tłumaczyłaś! To jest świetne! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mogę się doczekać 2 części. Dziękujemy Tobie i Paulli, że to tłumaczyłyście i byłyście cierpliwe xx. / Fioletovaa

    OdpowiedzUsuń
  15. aaw nie mogę doczekać się 2 części oby była tak samo świetna jak taa *-* Chce jeszcze podziękować za to, że tłumaczyłyście, tłumaczycie to ff bo gdyby nie wy na pewno bym go nie przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Woho zajebbbiste.
    tak slodko

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudoooo , kocham to . ♥ Ja chce już drugą część :)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny blog, tak super mi się go czytało♥ druga część? hmhm nie mogę się doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. awwwwwwww..... nie mogę się doczekać kolejnej części :3

    OdpowiedzUsuń
  20. v.v czemu to się tak skończyło żadnej porno scenki pod koniec v.v to jest niesprawiedliwe (tak wiem jestem zboczona xD) Ale tak czy siak kocham to tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Jaaaaaa no to czekam na nastepną część. DO ZOBACZENIA.

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny czekam na następny :**
    marzwalczikochaj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Jejku , nie wierzę że to już koniec :O
    To było cudowne i nie mogę się doczekać drugiej części tym bardziej dlatego, że z pewnością będzie znowu dużo akcji <3
    Dziękuję, że to tłumaczyłyście ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie mogę uwierzyć że to koniec pierwszej części ;o

    Jak fajnie że się im ułożyło! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. jak to dobrze,że jest druga część i będziecie ja tłumaczyć bo tak to by było mi strasznie przykro jakby to miał właśnie być koniec...dziękuję za to tłumaczenie i już nie mogę się następnego doczekać <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne opowiadanie :)
    Zapraszam na https://www.youtube.com/watch?v=EXBgzTry2ns
    http://sistersalleadyandally.blogspot.com/
    Zostawcie komentarz jeśli możecie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Z niecierpliwoscia czekam na druga czesc:( kocham jalysse i was za to, ze to tlumaczylyscie dla nas:*

    OdpowiedzUsuń
  28. Matko, tak się cieszę ze jest druga część! Coś mi sie wydaje, że w collage'u nie będzie im już tak wspaniale :-P dziękuję Ci i Pauli, że tłumaczyłyscie! :)

    www.whenever-jbff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Jest świetne! http://dangerous-love-bieber-rose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny! :3
    Nie mogę się doczekać 2 części *__*

    OdpowiedzUsuń
  31. kocham cię <3 i już nie mogę doczekać się 2 części :)

    OdpowiedzUsuń
  32. To ja tobie dziekuje znaczy wam, bo dzieki własnie wam miałam mozliwosc przeczytania wspaniałego opowiadania. Dziekuje! Juz nie moge sie doczekac nastepnej czesci!

    OdpowiedzUsuń
  33. Yay! Nie mogę się doczekać już 2 części!!! Mam nadzieję, że już nie długo się pojawi jej tłumaczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny :) zapraszam na http://sistersalleadyandally.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Konieeec :'(
    Justin i Alyssa to oficjalnie najsłodsza para na świecie ♡♡♡
    okej, lecę czytać drugą część, haha.

    OdpowiedzUsuń
  36. http://biblioteka-czytelnika.blogspot.pt/
    mozesz dodac swojego bloga do spisu ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Szkoda ze koniec ; ( Był naprawdę świetny ! http://justinbieberff-mysterious.blogspot.com/ zapraszam na mojego bloga , dopiero zaczynam pisać :) Dzisiaj ukarze się pierwszy rozdział :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje x